środa, 28 października 2026 --:--:--
Region

82 lata od rozformowania Batalionu AK „Barbara". Obchody w Pleśnie

82 lata od rozformowania Batalionu AK „Barbara". Obchody w Pleśnie

W piątek 23 października odbyły się uroczystości upamiętniające 82. rocznicę rozformowania Batalionu „Barbara" 16. Pułku Piechoty Armii Krajowej. Obchody zorganizowała Gmina Pleśna wspólnie z Centrum Kultury w Pleśnej. Główna część ceremonii odbyła się tradycyjnie w miejscu rozformowania batalionu - na granicy Lichwina i Rychwałdu, przy Obelisku Batalionu AK „Barbara" w Lichwinie.

W pigułce

  • Obchody 82. rocznicy rozformowania Batalionu „Barbara" w piątek 23 października
  • Batalion liczył 500-600 żołnierzy i operował w rejonie Pogórza Ciężkowickiego i Pogórza Rożnowskiego
  • W bitwie w Jamnej 25 września zginęło trzech żołnierzy AK, ale batalion uniknął rozbicia
  • Niemcy w odwecie zamordowali 23 osoby w Jamnej i spalili zabudowania

Udział młodzieży w pamięci o bohaterach

W uroczystościach wzięli udział liczni młodzi ludzie i harcerze. Przed główną częścią obchodów odbyło się spotkanie przy leśniczówce Nadleśnictwa Gromnik w miejscowości Lubinka. Wicemarszałek Ryszard Pagacz podkreślił znaczenie takich rocznicowych spotkań dla edukacji młodego pokolenia.

"Wspominamy dzisiaj żołnierzy, partyzantów z Batalionu „Barbara" 16. Pułku Piechoty Armii Krajowej, którzy walczyli i ginęli w walce o wolność Ojczyzny. Cieszę się, że w tych rocznicowych obchodach, organizowanych przez samorząd Gminy Pleśna, tradycyjnie bierze udział wielu młodych ludzi, harcerze. Takie uroczystości i spotkania są bardzo ważną lekcją i przesłaniem" - Ryszard Pagacz, Wicemarszałek Województwa Małopolskiego

Operacja „Burza" - walka partyzantów w 1944 roku

W 1944 roku, wobec zbliżającej się klęski Niemiec i wkraczających na ziemie II Rzeczypospolitej wojsk sowieckich, Armia Krajowa rozpoczęła operację „Burza". Rozkaz do akcji zakładał atakowanie przez żołnierzy AK tylnych oddziałów wojsk niemieckich w momencie nadejścia Armii Czerwonej.

Batalion „Barbara" był największą formacją Inspektoratu Tarnowskiego AK walczącą w ramach tej operacji. Rozkaz mobilizacji dla Obwodu Tarnów wydano 4 sierpnia. Na czele batalionu stanął kpt. Eugeniusz Borowski „Leliwa", dotychczasowy komendant Obwodu AK Tarnów. Formacja operowała przede wszystkim w rejonie Pogórza Ciężkowickiego i Pogórza Rożnowskiego, przeprowadzając szereg bojowych akcji. Liczebność batalionu wynosiła 500-600 żołnierzy, jednak jednym z poważnych problemów były braki w uzbrojeniu.

Wrześniowe starcia i wielka bitwa w Jamnej

We wrześniu batalion trzykrotnie musiał wyrywać się z niemieckich obław. Po raz pierwszy 7 września, po całodniowych walkach opuścił przysiółek Ratówki w paśmie Brzanki Pogórza Ciężkowickiego. Partyzanci nocą przedostali się na tereny Pogórza Rożnowskiego i zatrzymali się w rejonie Suchej Góry. Pięć dni później, po kilkugodzinnych walkach, ewakuowali się na południe, docierając do rejonu wsi Jamna. Stąd wychodzili na kolejne akcje, w tym dywersje kolejowe w Pławnej i Gromniku.

Największa bitwa batalionu odbyła się w Jamnej 25 września. Dowódca kpt. „Leliwa" otrzymał meldunki o zbliżających się z każdej strony wojskach niemieckich. Po popołudniowych walkach i nocnych starciach w deszczu, który uniemożliwił Niemcom użycie samolotów obserwacyjnych, dowódca podjął decyzję o ewakuacji. Blisko pół tysiąca partyzantów przeszło w absolutnej ciszy dwiema drogami między posterunkami niemieckiego okrążenia. Rankiem zaskoczeni Niemcy wzajemnie się postrzelali, sądząc że natrafią na partyzantów na szczycie góry.

W tej bitwie zginęło trzech żołnierzy AK, ale i Niemcy ponieśli straty. Batalion uniknął rozbicia, co należy uznać za sukces, biorąc pod uwagę skalę niemieckiego ataku.

Tragedia zakończenia - rozformowanie i niemiecki odwet

Od 29 września poszczególne kompanie działały samodzielnie. 15 października z powodu pogorszającej się pogody część żołnierzy została odesłana do domów. Tydzień później kpt. Borowski zdemobilizował batalion, pozostawiając w walce tylko pojedyncze plutony.

Ten etap wiąże się z tragicznych wydarzeniach. 17 października w przysiółku Dąbry koło Rzepiennika Biskupiego pluton „Regina II" pod dowództwem por. Zdzisława Bossowskiego „Kajetana" został zaskoczony przez Niemców. Zginęło 18 żołnierzy, w tym dowódca, a 10 trafiło do niewoli. Dwa tygodnie później w przysiółku Słone koło Brzozowej rozbity został pluton „Radomyśl" dowodzony przez cichociemnego por. Zbigniewa Matułę „Radomyśla" - pięciu akowców zginęło, oddział został rozproszony.

Niemcy mścili się również na ludności cywilnej. W Jamnej zamordowali 23 osoby i spalili zabudowania. Tak wyglądały koszty decyzji o podjęciu partyzanckiej walki na tych ziemiach.

Źródło: Małopolska

Udostępnij: Facebook X WhatsApp