Oszuści podszywali się pod policjantów. Dwie seniorki straciły 66 tysięcy złotych
28 sierpnia dwie kobiety z powiatu krakowskiego padły ofiarami oszustów posługujących się metodą „na policjanta". Seniorki straciły łącznie 66 tysięcy złotych. Policja apeluje o czujność i przypomina - funkcjonariusze nigdy nie żądają pieniędzy.
W pigułce
- Dwie seniorki oszukane 28 sierpnia w powiecie krakowskim
- Metoda „na policjanta" - najpierw dzwoni rzekomy pracownik poczty, potem oszust podający się za policjanta
- Oszuści wyłudzili 21 tysięcy złotych od jednej kobiety i 45 tysięcy złotych od drugiej
- Policja przypomina: prawdziwi funkcjonariusze nie żądają pieniędzy
Jak działali oszuści
79-letnia kobieta otrzymała telefon od mężczyzny, który podał się za pracownika poczty. Mężczyzna potwierdził jej adres i oświadczył, że następnego dnia dostarczą jej listy polecone. Po upływie około dwóch godzin zadzwonił kolejny oszust podszywający się pod policjanta.
Fałszywy policjant poinformował seniorkę, że zostanie okradziona. Polecił przygotować wszystkie pieniądze do zabezpieczenia. Wieczorem kobieta przekazała 21 tysięcy złotych mężczyźnie, który przyszedł do jej domu. Seniorka była przekonana, że pomaga jej policjant.
Tego samego wieczoru oszuści zadziałali dokładnie tą samą metodą wobec 69-letniej kobiety. Po telefonie od rzekomego pracownika poczty zadzwonił „policjant", który ostrzegł przed kradzieżą. Druga ofiara przygotowała swoje oszczędności - 45 tysięcy złotych w złotówkach i dolarach - i przekazała je mężczyźnie, który twierdził, że jest policjantem.
Ostrzeżenie policji
Policja przypomina jedno, najważniejsze prawidło: autentyczni funkcjonariusze nigdy nie żądają od nas pieniędzy. Jeśli ktoś telefonicznie żąda gotówki i twierdzi, że jest policjantem - to zawsze oszust.
Policja zaleca: NIE przekazuj gotówki obcym osobom i NIE dokonuj przelewów na konta wskazane przez nieznajomych w telefonie.
Źródło: Policja Małopolska