Policjantka zatrzymała pijanego kierowcę po służbie. Miał ponad 2 promile
Wieczorem 15 września policjantka Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Krakowie wracała do domu po dyżurze. Zamiast przejść obojętnie obok wypadku, natychmiast zareagowała - zauważyła samochód, który wjechał do rowu, a jego kierowca był nietrzeźwy. Dzięki jej zdecydowanym działaniom mężczyzna nie kontynuował jazdy.
W pigułce
- Policjantka po służbie zauważyła Toyotę, która wjechała do rowu przed Olkuszem
- Kierowca miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie
- Funkcjonariuszka zabrała mu kluczyki i wezwała patrol
- Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności
Szybka interwencja na drodze
Policjantka jechała z przeciwka, gdy zauważyła, że kierowca Toyoty próbuje zawrócić na pasie drogowym. Manewr poszedł nie po jego myśli - samochód nie zmieścił się na drodze i wpadł do rowu. Funkcjonariuszka natychmiast podbiegła do pojazdu i ujrzała mężczyznę, który ledwo się utrzymywał na nogach. Od razu wyczuła zapach alkoholu.
Decyzja, która mogła uratować życie
Policjantka zabrała kierowcy kluczyki i uniemożliwiła mu dalszą jazdę. Niezwłocznie wezwała patrol z najbliższej jednostki. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu, którzy przejęli interwencję i zatrzymali mężczyznę.
Konsekwencje dla nietrzeźwego kierowcy
Badanie wykazało, że kierowca miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Trafił do policyjnej izby zatrzymań. Postępowanie prowadzi olkuska Policja, a za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Zakończenie służby nie oznacza końca gotowości do niesienia pomocy. Dzięki natychmiastowej i zdecydowanej reakcji policjantki nietrzeźwy kierowca nie kontynuował jazdy, nie zagrażając bezpieczeństwa sobie i innym uczestnikom ruchu drogowego.
Źródło: Policja Małopolska