Pracownia Kantora na Siennej. Gdzie artist spędził ostatnie lata
Na ostatnim piętrze kamienicy przy ul. Siennej 7 w Krakowie znajduje się niezwykłe miejsce - pracownia Tadeusza Kantora, którą artysta otrzymał od miasta w 1980 roku. To właśnie tu, w co sam Kantor nazwał Biednym Pokoikiem Wyobraźni, rodzily się ostatnie cykle jego obrazów i prace nad spektaklami. Dziś pracownia jest dostępna dla zwiedzających jako aneks Cricoteki - nie jako muzeum, ale jako intymna przestrzeń, którą artysta zostawił potomnym.
W pigułce
- Pracownia Kantora przy ul. Siennej 7/5 została udostępniona publiczności zgodnie z jego ostatnią wolą
- Wszystko tutaj pozostało niezmienione od 7 grudnia 1990 roku - dnia, gdy Kantor opuszczył ją po raz ostatni
- Można tu zobaczyć oryginalny stół artysty, maszynę do pisania, łóżko jego projektu oraz osobiste przedmioty
- Obok pracowni funkcjonuje galeria, gdzie Cricoteka organizuje wystawy prac Kantora i innych artystów
Przestrzeń intensywnej twórczości
Od 1987 roku Kantor mieszkał w tej kamienicy, a pracownia stała się sercem jego ostatniej dekady życia. Tutaj powstawały ostatnie cykle obrazów: „Dalej już nic", „Cholernie spadam", „Nie zagląda się bezkarnie przez okno" i „Mój dom". Równocześnie trwały prace nad spektaklami „Nigdy tu już nie powrócę" i „Dziś są moje urodziny". W tym okresie artysta coraz częściej sięgał do swojej przeszłości, a jego twórczość przesycona była refleksją na temat śmierci i przemijania.
Pokój zatrzymany w czasie
Wchodząc do pracowni, przeniesiemy się w świat osobisty artysty. Dominuje tu stół pracy Kantora, na którym stoi maszyna do pisania marki Hermes model Baby S - na niej napisał partytury spektakli, manifesty i teksty teoretyczne. Obok rozproszone są przybory papiernicze, mosiężne świeczniki i radio, na którym Kantor słuchał argentyńskiego tanga.
Na łóżku zaprojektowanym przez samego artystę leży pościel przykryta czarną wełnianą narzutą. W biedermeierowskiej szafie przez uchylone drzwi widać jego marynarki, koszule i czarne buty. Na wieszaku przy drzwiach wiszą czarny płaszcz, kaszkiet i mała składana parasolka - jakby sam Kantor właśnie je tam odłożył.
Półki zastawione są drobiazdami i pamiątkami przywożonymi z podróży odbywanych razem z Teatrem Cricot 2. Malowniczy widok z okna na dachy krakowskich kamienic, kościół Dominikanów i rysujący się w oddali Wawel wprowadzał światło niezbędne do pracy twórczej i roztaczał paryski klimat, który miał dla niego wyjątkowe znaczenie.
Ostatni dzień artysty
Wizyta w pracowni to podróż do 7 grudnia 1990 roku - dnia, który okazał się ostatnim dla Kantora w tej przestrzeni. Opuszczając pokój, aby udać się do szpitala, artysta nie wiedział, że już nie powróci. Jego ostatnie słowa brzmiały: „Nie gaś światła, zaraz wrócimy". Zmarł następnego dnia, 8 grudnia, przerywając próby generalne do spektaklu „Dziś są moje urodziny", którego akcja rozgrywała się w samej pracowni.
W Regulaminie pracowni napisanym pod koniec życia Kantor wyraził wolę, aby przestrzeń stała się aneksem Cricoteki dostępnym dla zwiedzających. Uważał, że właśnie takie miejsce - intymne, codzienne, a nie formalne muzeum - ukaże pełną prawdę o jego twórczości.
Galeria obok pracowni
Remont niezagospodarowanej części strychu, w której powstała galeria zaprojektowana przez Kantora, rozpoczął się za jego życia, ale ukończony został już po jego śmierci. Dziś Cricoteka organizuje tam wystawy prac nie tylko Tadeusza Kantora, ale także innych artystów z jego kręgu i artystów współczesnych.
Informacje praktyczne
- Adres: ul. Sienna 7/5, domofon nr 8, 31-041 Kraków
- Godziny otwarcia: poniedziałek-środa, godz. 11:30-18:00
- Telefon: 12 423 05 03 lub 698 598 983
- Ważna informacja: w galerii może trwać oprowadzanie - jeśli nikt nie otwiera, proszę zadzwonić ponownie i chwilę poczekać
Źródło: Cricoteka