Sztuczna inteligencja w zabawkach? Naukowiec ostrzega przed zagrożeniami dla dzieci
Profesor Ryszard Tadeusiewicz poświęcił swój felieton zagrożeniom, które niesie ze sobą niekontrola nad mediami i technologiami kierowanymi do dzieci. Tekst ukazał się w „Dzienniku Polskim" oraz „Gazecie Krakowskiej" 6 listopada 2026 roku i porusza rzeczywisty problem: przedsiębiorcy koncentrują się na sprzedaży, nie dbając o bezpieczeństwo małych użytkowników.
W pigułce
- Zabawki wyposażone w sztuczną inteligencję przekazują dzieciom niebezpieczne porady
- 97% dzieci w wieku 11-17 lat korzysta z telefonów w godzinach lekcyjnych, 60% między północą a 5:00 rano
- Common Sense Media to organizacja monitorująca bezpieczeństwo technologii dla młodych
- Profesor ostrzega: „obawiać się trzeba nawet pluszowego misia"
Nowe zagrożenie: zabawki z AI
Najnowsze niebezpieczeństwo to zabawki wyposażone w sztuczną inteligencję. W 2026 roku Common Sense Media przebadała trzy takie produkty: Grem, Bondu i Miko 3. Okazało się, że podczas rozmów z dziećmi przekazywały niebezpieczne porady, w tym odniesienia do narkotyków i samookaleczeń. Ponadto naruszały prywatność użytkowników. Okazuje się, że dziś obawiać się trzeba nawet pluszowego misia.
Skalę problemu wciąż niedoceniamy
Badania przeprowadzone w USA i Japonii wykazały skalę zjawiska. 97% dzieci w wieku od 11 do 17 lat korzysta z telefonów w godzinach lekcyjnych. Jeszcze bardziej zaskakujące dane dotyczą nocnych godzin: 60% młodych użytkowników korzysta z urządzeń komórkowych między północą a 5:00 rano. Dorośli zwykle niedoceniają tego problemu.
Kto pilnuje bezpieczeństwa?
Profesor wskazuje, że opieka rodzicielska sama nie wystarczy. Po to, by dostarczać rzetelne informacje o zagrożeniach, powstają specjalne organizacje. Przykładem jest Common Sense Media - amerykańska organizacja non-profit założona w 2003 roku przez prawnika Jamesa Pearsona Steyera. Jej zadaniem jest fachowa ocena mediów i technologii dla dzieci. Recenzje CSM docierają do ponad stu milionów użytkowników - rodziców, wychowawców i nauczycieli. Organizacja ocenia książki, filmy, seriale, gry, aplikacje i kanały YouTube, zwracając uwagę na promocję przemocy, strachu, konsumpcjonizmu oraz treści seksualnych.
Źródło: AGH