środa, 28 października 2026 --:--:--
Region

TOPR podsumowuje tydzień działań ratowniczych w Tatrach. Pięć poważnych interwencji

TOPR podsumowuje tydzień działań ratowniczych w Tatrach. Pięć poważnych interwencji

Tym razem tydzień był spokojniejszy, na szczęście bez śmiertelnych wypadków, ale nie zabrakło poważnych działań ratowniczych i interwencji, także z udziałem śmigłowca.

W pigułce

  • Interwencje ratownicze w ciągu tygodnia
  • Akcje śmigłowca w pogorszonych warunkach
  • 16 ratowników zaangażowanych w działaniach (15 października)
  • Apel o ostrożność - oblodzone szlaki i verglass stanowią niebezpieczeństwo

Pozorowana akcja i pierwsza ewakuacja

9 października, piątek ratownicy TOPR wspólnie ze śmigłowcem i operatorami dronów brali udział w pozorowanej akcji gaszenia pożaru schroniska na Hali Kondratowej. Operacja przebiegała pod kierownictwem Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem szybko i sprawnie. W godzinach popołudniowych śmigłowiec przetransportował turystkę z urazem nogi z Iwaniackiej Przełęczy do zakopiańskiego szpitala.

Pomoc w terenie i transport w noszach

10 października, sobota ratownicy pomogli rolnikowi, który przy pracach polowych doznał rany szarpanej ręki. Po udzieleniu pomocy poszkodowany został przetransportowany samochodem terenowym do szpitala.

11 października, niedziela o godz. 12.40 centrala zostaje powiadomiona o turyście w rejonie Świstówki Roztockiej, który choruje na cukrzycę i źle się poczuł. Ze schroniska w Pięciu Stawach wyrusza ratownik dyżurny, który po dojściu do poszkodowanego decyduje o użyciu śmigłowca. Chory zostaje przetransportowany do szpitala.

12 października, poniedziałek zespoły TOPR udzielały pomocy na Hali Gąsienicowej (wyczerpanie) oraz w rejonie Polany pod Wołoszynem.

Dramatyczna akcja w Orlej Perci i Zawratowym Żlebie

13 października, wtorek o godz. 14.34 centrala TOPR otrzymała zgłoszenie od ukraińskiego turysty, który utknął na Orlej Perci w rejonie Koziej Przełęczy Wyżniej i nie jest w stanie samodzielnie kontynuować wycieczki. Ze względu na pogorszenie warunków atmosferycznych śmigłowiec przetransportował dwóch ratowników jedynie w rejon Koziej Przełęczy, skąd pieszo dotarli do ratowanego i przy pomocy technik linowych sprowadzili go na Halę Gąsienicową. Akcja zakończyła się o godz. 20.00.

15 października, czwartek o godz. 11.10 centrala zostaje poinformowana przez przypadkowych turystów o widzianym przez nich upadku turystki z wysokości w rejonie Zawratowego Żlebu. Na miejsce udał się śmigłowiec TOPR, z którego desantowała się dwójka ratowników. W tym czasie warunki pogodowe znacznie się pogorszyły i zadecydowano, aby wysyłać kolejne grupy ratowników celem transportu poszkodowanej. Śmigłowcem przetransportowano ratowników poniżej miejsca wypadku - poniżej pułapu chmur. Po udzieleniu pomocy poszkodowanej rozpoczęto transport w noszach w kierunku Hali Gąsienicowej. Korzystając z poprawy pogody śmigłowcem udało się zabrać poszkodowaną z rejonu Zmarzłego Stawu i przetransportować ją do zakopiańskiego szpitala. W działaniach brało udział 16 ratowników i załoga śmigłowca.

Ostrożnie na zamarznętych szlakach

TOPR przypomina, że w Tatrach wraz z jesienią zaczęły się nocne przymrozki, szlaki są mocno oblodzone, często jest to niewidoczny szklisty lód zwany verglass - szczególnie niebezpieczny. Na północnych wystawach nadal utrzymuje się pokrywa śnieżna, która uległa zlodowaceniu. Śnieg jest twardy i każde potknięcie grozi upadkiem z dużej wysokości. Spod śniegu wystaje dużo kamieni, które podczas upadku stanowią niebezpieczeństwo.

Udostępnij: Facebook X WhatsApp