Trenerskie oceny po meczu Wisła Kraków - Wisła Płock
Wisła Kraków pokonała Wisłę Płock. Po meczu głos zabrali obaj trenerzy - zwycięzcy oraz pokonanych. Mariusz Jop, szkoleniowiec krakowskiego klubu, podkreślił zdecydowaną poprawę w pierwszej połowie, natomiast Adam Majewski z zespołu z Płocka narzekał na błędy przy bramkach.
W pigułce
- Wisła Kraków wygrała mecz
- W pierwszej połowie przewagę mieli gospodarze, druga połowa należała do gości
- Trener Wisły Płock: dobrze graliśmy, ale błędy przy golach nas kosztowały
- Trener Wisły Kraków: kibice stworzyli fantastyczne widowisko, ich energia była odczuwalna
Pierwsza połowa pod kontrolą Wisły Kraków
Mariusz Jop dostrzegł w pierwszej połowie to, czego jego zespół chciał upatrywać. Utrzymanie się przy piłce, spokój i kontrola meczu - te elementy zagrały na korzyść krakowian. Trener podkreślił, że rywal miał dwie groźne sytuacje po fazach przejściowych, jednak ogólnie obraz gry przypadł gospodarzom.
Adam Majewski, trener przegrywającego zespołu, również przyznał krakowianom zasługę. Jeden z goli w jego ocenie był trochę przypadkowy, po rykoszecie.
Druga połowa - inicjatywa przeszła do Płocka
Po zmianie stron Wisła Kraków opadła z sił. Wisła Płock przejęła inicjatywę. Majewski zaznaczył, że statystyki - w posiadaniu piłki praktycznie po równo - pokazywały, że jego zespół mieli przewagę w bardziej konkretnych wskaźnikach: strzałach, strzałach celnych, rzutach rożnych.
Jop przyznał, że czasami w Ekstraklasie takie sceny się zdarzają, ale Wisła Kraków nie chciałaby, żeby trwały tak długo. Wymieniał sytuacje, które jego zespół stworzył - między innymi uderzenie Jordiego z pięciu metrów i okazję Mikulca.
Gole a błędy w grze
Majewski wracał do kwestii bramek wielokrotnie. Druga bramka dla Wisły Kraków - jego zdaniem - budziła wątpliwości. Nie miał możliwości obejrzenia tej sytuacji, ale zaznaczył, że nie wiadomo, czy jego zawodnik był faulowany. Ogólnie trener Płocka narzekał na proste i głupie błędy przy bramkach.
W końcówce w sytuacji Marcina Kamińskiego po stałym fragmencie gry brakowało skuteczności.
Rola kibiców w zwycięstwie
Jop zwrócił uwagę na pełny stadion i fantastyczne widowisko stworzone przez kibiców. Energia przekazywana z trybun wspierała graczy w utrzymaniu wyniku. Dziękował zespołowi za determinację i zaangażowanie, jednocześnie zaznaczając, że przed Wisłą Kraków czeka dużo pracy.
Majewski natomiast był zadowolony z podejścia i zaangażowania swoich zawodników, mimo że ostatecznie mecz przegrali. Niedosyt podsumował krótko - "ale to już się stało".
Źródło: Wisła Kraków