poniedziałek, 21 września 2026 --:--:--
Region

Turystka "zaginęła" przez rozładowany telefon. Sprawie zajęła się policja w Zakopanem

Turystka "zaginęła" przez rozładowany telefon. Sprawie zajęła się policja w Zakopanem

Zakopiańscy policjanci wyjaśnili sprawę zgłoszenia zaginięcia turystki w Tatrach. Okazało się, że 32-letnia kobieta z województwa mazowieckiego nie zaginęła - po prostu miała rozładowany telefon. Poszukiwania zakończono, gdy ustalono, że turystka przebywa na kwaterze i nic jej nie grozi.

W pigułce

  • 32-letnia turystka z Mazowsza zgłoszona jako zaginiona w Tatrach
  • Przebywała w pensjonacie na terenie Kościeliska
  • Brak kontaktu spowodowany rozładowanym telefonem
  • Policjanci potwierdzili bezpieczeństwo kobiety i zakończyli poszukiwania

Fałszywy alarm w górach

Do zdarzenia doszło 10 września. Dyżurny policji w Zakopanem otrzymał zgłoszenie od kobiety przebywającej w pensjonacie na terenie Kościeliska. Zgłaszająca informowała, że jej bliscy zgłosili jej zaginięcie. Na miejsce wysłany został patrol, który miał wyjaśnić okoliczności sprawy.

Funkcjonariusze ustalili, że 32-letnia turystka rzeczywiście figuruje w ewidencji policyjnej jako osoba poszukiwana. Na szczęście okazało się, że wszystko jest w porządku - kobiecie nic się nie stało, a jedynym powodem braku kontaktu z zaniepokojonymi bliskimi był rozładowany telefon.

Przygotowanie to kluczowe

Policja przypomina, że wybierając się w góry, szczególnie samotnie, należy odpowiednio się przygotować. Turystom polecane są informacje dostępne na stronie GOPR oraz darmowa aplikacja RATUNEK.

Źródło: Policja Zakopane

Udostępnij: Facebook X WhatsApp