16-latek bez uprawnień spowodował wypadek w Brzeszczach. W aucie było pięciu nastolatków
W nocy z poniedziałku na wtorek policjanci z Komisariatu Policji w Brzeszczach znaleźli rozbity o drzewo samochód marki Opel na ulicy Daszyńskiego. Za kierownicą siedział 16-letni mieszkaniec Brzeszcz bez uprawnień do kierowania. W samochodzie znajdowało się pięciu nastolatków.
W pigułce
- 16-latek bez prawa jazdy bez wiedzy matki zabrał jej samochód
- Zaproponował przejażdżkę czterem swoim znajomym z gminy Brzeszcze w wieku 14-17 lat
- Podczas jazdy stracił panowanie nad autem, wyjechał z jezdni i uderzył tyłem w przydrożne drzewo
- Dwóch nastolatków trafiło do szpitala, pozostali byli opiekowani przez rodziców
Jak doszło do wypadku?
Chłopak zabrał samochód matce bez jej zgody. Następnie zaproponował przejażdżkę czwórce swoich znajomych z gminy Brzeszcze w wieku 14-17 lat. Podczas jazdy po ulicy Daszyńskiego nieletni kierowca stracił panowanie nad oplem. Auto wyjechało z jezdni i tyłem uderzyło w przydrożne drzewo. Całe zdarzenie rozegrało się w nocy z 13 na 14 lipca 2026 roku.
Pomoc na miejscu wypadku
Policjanci z patrolu na ulicy Daszyńskiego tuż po północy dostrzegli rozbity pojazd. Natychmiast udzielili pierwszej pomocy nastolatkom. Na miejsce przyjechali także strażacy i ratownicy medyczni.
Z pięciorga nastolatków w samochodzie dwóch trafiło do szpitala - sam kierowca oraz jego 17-letni kolega, obaj w stanie przytomnym pod opieką ratowników. Pozostała trójka była opiekowana przez rodziców wezwanych na miejsce zdarzenia.
Co czeka 16-latka?
Policjanci z oświęcimskiej drogówki ustalili przebieg zdarzenia. Materiały dotyczące czynu, którego dopuścił się 16-latek, zostaną przekazane do Sądu Rejonowego Wydziału Rodzinnego i Nieletnich. Sąd zdecyduje o jego dalszym losie.
Apel policji do rodziców
Policjanci apelują do rodziców, aby od najmłodszych lat uczyli dziecko bezpieczeństwa, zachowania zgodnego z prawem, odpowiedzialności, postępowania w sytuacjach kryzysowych, a także asertywności w stosunku do rówieśników, których zachowanie może doprowadzić do tragicznych konsekwencji.
Źródło: Policja Małopolska