Cracovia przegrała z Pogonią w domowym starcie sezonu
Cracovia uległa Pogoni Szczecin 0:2 w swoim pierwszym meczu u siebie w sezonie 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie 2. kolejki rozgrywek na stadionie przy ul. Kałuży obejrzało 11 023 kibiców. Wszystkie bramki padły po zmianie stron - nie pomogły nawet liczne zmiany personalne dokonane przez trenera Bartosza Grzelaka.
W pigułce
- Pogoń wygrała 2:0 u siebie w Krakowie
- Obie bramki w drugiej połowie: Leo Borges (46') i Paul Mukairu (90+4')
- Cracovia ma na koncie jeden punkt po dwóch meczach
- Na stadionie przy Kałuży towarzyszyło 11 023 kibiców
Wyrównana pierwsza połowa bez bramek
Początek spotkania przebiegał ostrożnie. Obie drużyny stawiały na solidną defensywę, a sytuacje podbramkowe były rzadkością. Pogoń częściej utrzymywała się przy piłce, ale Cracovia zdołała ograniczyć jej możliwości stworzenia niebezpiecznych okazji.
Najbliżej otwarcia wyniku byli najpierw goście - Darko Curlinov uderzył z dystansu, ale jego strzał przeleciał nad poprzeczką. Gospodarzom bardziej się powiodło w drugiej części pierwszej połowy. Szczególnie aktywny był Ajdin Hasić, który napędzał akcje ofensywne Pasów i stwarzał sobie szanse indywidualnymi grami. W 40. minucie Beno Selan był bliski trafienia, ale jego próbę obronił Valentin Cojocaru. Chwilę później rumuński bramkarz Pogoni ponownie popisał się interwencją, zatrzymując mocne uderzenie Hasicia. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Kolej szczecinian na drugą połowę
Drugą połowę znacznie lepiej rozpoczęli goście. Już minutę po wznowieniu gry Paul Mukairu zagrał do Leo Borgesa, a brazylijski obrońca precyzyjnym strzałem lewą nogą otworzył wynik na 1:0. Stracona bramka wymusiła na Cracovii zmianę podejścia do gry.
Pasy przejęły inicjatywę i zaczęły mocniej atakować. Trener Grzelak wprowadził zmiany - na boisku pojawili się Martin Minchev i Vincent Burlet (54. minuta). Niewiele to jednak dało. Po chwili Mateusz Klich wyskoczył najwyżej w polu karnym po dośrodkowaniu Mincheva, ale jego głową pewnie obronił Cojocaru.
Gospodarzom nie przeszkadzało. Grzelak wprowadzał kolejne twarze - Wiktor Bogacz, Dominik Piła i Kacper Śmiglewski. Cracovia do końca szukała wyrównania zarówno atakami pozycyjnymi, jak i dośrodkowaniami w pole karne rywali. Szczecinianie zachowali jednak skoncentrowanie w defensywie i nie pozwolili gospodarzom na trafienie.
Mukairu stracił czujność w doliczonym czasie
Gdy Cracovia w doliczonym czasie gry postawiła wszystko na jedną kartę, Pogoń wyprowadziła szybki kontratak. Paul Mukairu znalazł się sam na sam z Sebastianem Madejskim i pewnie zwiększył przewagę na 2:0 w 90+4. minucie.
Po dwóch kolejkach Cracovia ma zaledwie jeden punkt na swoim koncie. Kolejne ligowe wyzwanie - wyjazdowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław - będzie okazją do powrotu na zwycięską ścieżkę.
Dane ze spotkania
| Cracovia | Pogoń Szczecin |
|---|---|
| 0 | 2 |
Bramki:
- 0:1 Leo Borges (46')
- 0:2 Paul Mukairu (90+4')
Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok)
Źródło: Cracovia