czwartek, 6 sierpnia 2026 --:--:--
Kraków

Dramatyczna akcja nad Przylaskiem Rusieckim. 70-latek zmarł mimo reanimacji

Dramatyczna akcja nad Przylaskiem Rusieckim. 70-latek zmarł mimo reanimacji

Policjanci Komisariatu Wodnego w Krakowie uratowali 70-letniego mężczyznę, który stracił przytomność po wskoczeniu do zimnej wody na Przylasek Rusiecki. Zdarzenie miało miejsce 31 lipca przed godziną 14. Mimo szybkich działań służb i transportu śmigłowcem mężczyzna zmarł w szpitalu.

W pigułce

  • 70-letni mężczyzna stracił przytomność po wskoczeniu do zimnej wody w upały
  • Policjanci i ratownicy WOPR przeprowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową z defibrylatorem AED
  • Poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala, gdzie zmarł
  • Przyczyna: nagłe schłodzenie rozgrzanego ciała połączone z chorobą kardiologiczną

Jak doszło do dramatycznego zdarzenia?

Funkcjonariusze patrolowali pieszo rejon akwenu Przylasek Rusiecki, gdy usłyszeli wołania o pomoc od osób wypoczywających poza kąpieliskiem. Policjanci natychmiast pobiegli w kierunku źródła krzyków. Na brzegu zastali nieprzytomnego mężczyznę - inne osoby przebywające w wodzie próbowały już go wyciągnąć na ląd. Ratownicy WOPR, którzy błyskawicznie przybiegli na miejsce, pomogli wyciągnąć poszkodowanego razem z policjantami.

Szybkie działania służb ratunkowych

70-latek utracił funkcje życiowe. Policjanci i ratownicy natychmiast podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Jeden z ratowników, będący zarazem czynnymi policjantem Komisariatu Wodnego, pobiegł po defibrylator AED dostępny na ich wyposażeniu. Zespół podtrzymywał czynności ratownicze do przyjazdu karetki pogotowia i strażaków.

Poszkodowany odzyskał funkcje życiowe dopiero po przybyciu ratowników medycznych. Ze względu na ciężki stan został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Mimo szybkich i zdecydowanych działań mężczyzna zmarł w placówce medycznej.

Na uwagę zasługuje postawa młodego Ukraińca, który towarzyszył policjantom w udzielaniu pierwszej pomocy przedmedycznej do samego końca.

Niebezpieczne połączenie: upał i zimna woda

Ustaleniami policji okazało się, że 70-latek leczył się kardiologicznie. Nagłe schłodzenie rozgrzanego organizmu w zimnej wodzie, w połączeniu z wysoką temperaturą powietrza, mogło spowodować zatrzymanie krążenia.

Nagłe wejście lub wskoczenie do zimnej wody powoduje gwałtowną reakcję organizmu. Dochodzi do nagłego zwężenia naczyń krwionośnych i wzrostu obciążenia układu krążenia. Szczególnie groźne może to być dla osób starszych oraz tych, które mają choroby serca i układu krążenia.

Warto pamiętać, że nawet bardzo dobra umiejętność pływania nie chroni przed nagłą utratą przytomności czy zatrzymaniem krążenia.

Źródło: Policja Małopolska

Udostępnij: Facebook X WhatsApp