Marcel Łubik o Wiśle, remisie z Widzewem i życiu w szatni
Bramkarz Wisły Kraków Marcel Łubik był gościem programu „Super Piątek" na antenie Canal+ Sport po bezbramkowym remisie z Widzewem Łódź. W rozmowie z Cezarym Olbrychtem opowiedział o swoim występie, atmosferze w szatni i codziennym życiu zespołu.
W pigułce
- Wisła remisowała 0:0 z Widzewem Łódź
- Łubik stanął w obronie kolegów, m.in. Ángela Rodado po nietrafionym rzucie karnym
- W szatni drużyna regularnie gra w karty, grę niemiecką Wizard
- Bramkarz pochodzi ze Szczecina i jest wypożyczony z FC Augsburg
Interwencje i wymagania wobec siebie
Łubik kilkukrotnie błysnął skutecznymi interwencjami podczas meczu w Łodzi. Prowadzący przypomniał mu obrony po uderzeniu z rzutu wolnego oraz strzale Frana Álvareza. Bramkarz nie krył jednak, że stawia sobie najwyższe wymagania.
"Cieszę się, że mogłem pokazać swoje umiejętności, ale szczerze mówiąc muszę też obronić, mnie stać takie strzały obronić. Wymagam od siebie zawsze jak najwięcej, więc miałbym pretensje do siebie, jakbym nie obronił albo wolnego, albo strzału Álvareza" - Marcel Łubik, bramkarz Wisły Kraków
Obrona kolegów i gra z piłką u nóg
Po nietrafionym przez Ángela Rodado rzucie karnym Łubik stanął w obronie kolegi. Podkreślił, jak wiele robi napastnik dla drużyny, zarówno w defensywie, jak i w grze ofensywnej.
"No myślę, jakby jeszcze dwadzieścia razy podszedł, to by dwadzieścia razy trafił w to samo okienko, więc zdarzają się takie sytuacje. Nikt tam nie jest obrażony na Rodę" - Marcel Łubik
Bramkarz mówił także o swojej grze nogami, którą stawia na zadośćuczynienie wymagającym warunkom stawianym przez trenera.
"No taka jest moja gra. Wymaga ode mnie trener dużo ryzyka, podjąć decyzje pod najwyższą presją. Ja biorę to na siebie oczywiście, ale też ja mam od siebie po prostu też tak wymagam, żeby wybierać te decyzje dobrze" - Marcel Łubik
Szatnia jako rodzina
Łubik odniósł się do atmosfery w zespole, podkreślając brak podziałów między zawodnikami. Choć początkowo spędzał więcej czasu w grupie niemieckojęzycznej, relacje w Wiśle nie ograniczają się do języka czy pochodzenia.
"Szczerze, to się troszkę zmieniło. Naprawdę już dużo więcej też siedzę tak ogólnie też z Kacperem Dudą, ale ogólnie, no bo po prostu mamy tam swoje gry w karty, gramy taką niemiecką grę, Wizard się nazywa" - Marcel Łubik
Gra karciana Wizard cieszy się popularnością wśród drużyny. Uczestnicy rozgrywek to między innymi Julius Ertlthaler i Dario Grujčić. Łubik z humorem odnosi się do sugestii, jakoby podczas gry zdarzało mu się manipulować wynikami.
"Nie oszukuję, to tylko robi Dario i on też przegrywa, więc taka karma wraca. Nie mogę w ogóle narzekać, myślę, o umiejętności w karty. Myślę, że ja i Julius jesteśmy na topie" - Marcel Łubik
Bramkarz zapewniał, że w Wiśle wszyscy trzymają się razem niezależnie od tego, z jakiego kraju pochodzą.
"Tam naprawdę wszyscy trzymamy razem, wszyscy jesteśmy taką jedną rodziną, powiem" - Marcel Łubik
FC Augsburg i przyszłość
Łubik pozostaje zawodnikiem FC Augsburg, z którego jest wypożyczony do Wisły Kraków. Niemiecki klub regularnie interesuje się jego rozwojem, jednak bramkarz chce skupić się na grze w Białej Gwiezdzie.
"Nie, oczywiście. Śledzę też. Ostatnio miałem jeszcze rozmowę z trenerem bramkarzy, z ludźmi, którzy są odpowiedzialni za moją osobę, więc tam jesteśmy mocno w kontakcie. To idzie wszystko w dobrą stronę, ale teraz naprawdę chcę się bardziej skupić na Wiśle Kraków, bo mamy dużo roboty" - Marcel Łubik
Źródło: Wisła Kraków