środa, 28 października 2026 --:--:--
Sport

Puszcza Niepołomice uległa Wiśle Płock w dogrywce Pucharu Polski

Puszcza Niepołomice uległa Wiśle Płock w dogrywce Pucharu Polski

Drużyna Puszczy Niepołomice odpadła ze STS Pucharu Polski w środowym starciu 1/16 finału. Po dogrywce zespół przegrał z ekstraklasową Wisłą Płock. Mecz skomentowali obaj szkoleniowcy - Tomasz Tułacz z Puszczy oraz Adam Majewski z Płocka.

W pigułce

  • Puszcza Niepołomice uległa Wiśle Płock w dogrywce 1/16 finału STS Pucharu Polski
  • Trener Tułacz: "Blisko było sprawienia niespodzianki", zawodnicy bliski byli uniknięcia błędów, które mogły doprowadzić do rzutów karnych
  • W drużynie brakuje zawodników - Tułacz ma osiemnastu dostępnych, a podczas meczu doszło do kontuzji

Rozczarowanie Tułacza: blisko do niewykonywalnego

Tomasz Tułacz nie krył wściekłości po ostatnim gwizdku. Jego zespół był bardzo blisko sprawienia niespodzianki, ale ostatecznie musiał uznać wyższość rywala. Trener ocenił, że gdyby uniknęli banalnych błędów, mogli doprowadzić do rzutów karnych.

"Gratulacje dla Wisły Płock. Myślę jednak, że bardzo mocno popracowaliśmy nad tym, żeby wynik był inny. Blisko było sprawienia niespodzianki. Zawsze trudno jest przyjąć porażkę, kiedy wynik jest blisko." - Tomasz Tułacz, trener Puszczy Niepołomice

Szkoleniowiec przyznał, że w drużynie braki kadrowe utrudniały mu pracę. Dysponuje osiemnastu dostępnymi zawodnikami, a podczas spotkania jeden z nich doznał urazu. Tułacz podkreślił jednak, że nigdy nie pracował w klubach z dużymi budżetami i zawsze szukał rozwiązań.

Młodzież dostała szansę do sprawdzenia się

Trener wystawił w meczu kilku młodych graczy. Szymon Gaweł zaprezentował się nie najgorzej jak na piłkarza z niższej ligi, choć czasami widać było lęk. Bartek Kurzeja - Tułacz wyraził zadowolenie z jego postawy.

Wśród poważnych problemów kadrowych znalazła się kontuzja Kacpra Przybyłki. Zawodnik przeszedł operację i czeka go rehabilitacja. Tułacz opisał go jako chłopaka, który robił ogromny postęp i dojrzał grając w Niepołomicach.

Trener pochwalił również pracę z bramkarzami. Filip Andrzejczak to rocznik 2008 - zapytał, gdzie w I lidze znajdzie się team z tak młodym bramkarzem. Sztab Puszczy ma też doświadczenie z wypracowywaniem takich zawodników: w ostatniej kolejce Ekstraklasy u innych zespołów broniło trzech bramkarzy, którzy byli wcześniej w Niepołomicach - Kobylak, Niemczycki i Perchel.

Majewski: awans był najważniejszy

Adam Majewski, trener Wisły Płock, ocenił, że jego zespół zrealizował najważniejszy cel - awans do kolejnej rundy. W pierwszej połowie Płock dominował i mógł prowadzić nawet o dwie lub trzy bramki. Po zmianie stron Puszcza zdobyła gola po kontrataaku, ale Wisła wytrzymała.

"Najważniejszy cel został zrealizowany. Przyjechaliśmy tu po to, żeby awansować do kolejnej rundy. Myślę, że było atrakcyjnie dla kibiców: padły piękne bramki." - Adam Majewski, trener Wisły Płock

Majewski ubolewał, że mecz przedłużył się do dogrywki. Uważa, że zarówno jego zespół, jak i Puszcza straciły w niej siły.

Źródło: Puszcza Niepołomice

Udostępnij: Facebook X WhatsApp