Motocyklista uciekał przed policją. Poniósł dotkliwe konsekwencje
Policjanci z wadowickiej drogówki ustalili i ukarali 27-letniego motocyklistę, który podczas interwencji zignorował wydawane polecenia i odjechał. Mężczyzna otrzymał mandaty na łączną kwotę 10 tysięcy złotych oraz 18 punktów karnych.
W pigułce
- Incydent miał miejsce 4 sierpnia w Kleczy Dolnej podczas zabezpieczania miejsca zdarzenia
- 27-latek kierował motocyklem elektrycznym bez tablic rejestracyjnych
- Nie stosował się do poleceń policjantów i odjechał, pociągając za sobą funkcjonariusza
- Otrzymał mandaty na łączną kwotę 10 tys. złotych i 18 punktów karnych
Co się stało?
Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego w Wadowicach zauważyli mężczyznę na motocyklu elektrycznym, który poruszał się bez tablic rejestracyjnych. Policjanci podjęli czynności służbowe i wydali kierującemu polecenie zatrzymania się. Mężczyzna nie zareagował. Zamiast tego, gdy jeden z funkcjonariuszy chwytał go w celu uniemożliwienia dalszej jazdy, 27-latek gwałtownie przyspieszył. W rezultacie policjant został pociągnięty po jezdni. W trosce o własne bezpieczeństwo mundurowy puścił kierującego, który odjechał w kierunku Wadowic.
Dopadli go dzięki ustaleniom
Policjanci podjęli czynności zmierzające do ustalenia jego tożsamości. Okazało się, że jest to 27-letni mieszkaniec powiatu wadowickiego. Teraz czeka go spory rachunek.
Wysokie mandaty i punkty karne
Mężczyzna otrzymał dwa mandaty karne:
- 5 tys. złotych oraz 15 punktów karnych za niestosowanie się do poleceń wydawanych przez funkcjonariusza
- 5 tys. złotych i 3 punkty karne za kierowanie pojazdem niedopuszczonym do ruchu
Łączna kwota mandatów wyniosła 10 tys. złotych, a liczba utracionych punktów karnych - 18.
Źródło: Policja Małopolska