Oszuści telefoniczni działają w Krakowie. Mieszkanki straciły ponad 950 tysięcy złotych
W ostatnich dniach krakowskie mieszkanki padły ofiarami oszustów działających na tzw. legendę. 35-latka straciła ponad 600 tysięcy złotych, a 80-letnia pracownica firmy - ponad 353 tysiące złotych. Oba przypadki mają wspólny schemat: przestępcy podszywają się za pracowników banków, policji i przekonują ofiary, że ich pieniądze są zagrożone.
W pigułce
- 35-latka zaciągnęła pożyczki na ponad 600 tys. zł po telefonie od oszustów podających się za NBP
- 80-letnia pracownica przelała firmowe pieniądze na konta oszustów - łącznie ponad 353 tys. zł
- Oszuści używają manipulacji psychologicznej i tworzą poczucie zagrożenia
- Policja apeluje o ostrożność i nieopowiadanie szczegółów finansowych obcym osobom
Jak działali oszuści w pierwszym przypadku
Pod koniec czerwca br. kobieta odebrała telefon. Rozmówczyni poinformowała ją, że ktoś miał wziąć na jej dane kredyt. Następnie została połączona z mężczyzną, który przedstawił się jako pracownik Narodowego Banku Polskiego.
Mężczyzna przekonywał 35-latkę, że jej pieniądze są zagrożone. Instruował ją, aby wypłaciła gotówkę z konta i wpłaciła ją do bitomatu. Jednocześnie stosował manipulacje psychologiczne - mówił jej, że obowiązuje ją "tajemnica bankowa" i nie może nikomu nic powiedzieć. Dodawał, że policja ma na podsłuchu jej telefon.
Pod wpływem tych rozmów kobieta zaciągnęła pożyczki w kilku placówkach bankowych. Otrzymaną gotówkę wpłacała do różnych bitomatów. W ten sposób zadłużyła się na przeszło 600 tysięcy złotych. Kiedy zorientowała się, że jest ofiarą oszustów, niezwłocznie zawiadomiła Komisariat Policji III w Krakowie.
Druga ofiara - pracownica firmy
Do drugiego oszustwa doszło 3 lipca br. 80-letnia pracownica jednej z firm odebrała telefon. Mężczyzna podawał się za policjanta i twierdził, że służbowe pieniądze są zagrożone.
Kobieta musiała przelać pieniądze na "bezpieczny rachunek policji". Postępując zgodnie z poleceniami rzekomego funkcjonariusza przelała łącznie ponad 353 tysiące złotych z firmowego konta w kilku transzach. Kiedy zdała sobie sprawę z oszustwa, zawiadomiła Komisariat Policji VI w Krakowie.
Co powinniśmy wiedzieć, aby uniknąć oszustwa?
- Policja nigdy nie informuje telefonicznie o prowadzonych akcjach
- Policjanci nigdy nie proszą o pieniądze
- Jeśli rozmówca opowiada sensacyjną historię, wywiera presję czasu i pyta o oszczędności - rozłącz się i natychmiast zadzwoń na policję
- Nigdy nie przekazuj pieniędzy ani kosztowności obcym osobom
- Nie podawaj obcym swoich kart bankomatowych ani numerów PIN
- Pamiętaj, że oszuści mogą podawać się za kogokolwiek - współmałżonka, dziecko, wnuka, urzędnika, policjanta czy pracownika banku
Policja apeluje o szczególną ostrożność i ograniczone zaufanie do nieznajomych osób dzwoniących do nas. Warto rozmawiać z bliskimi i przekazywać im te ostrzeżenia, szczególnie osobom w podeszłym wieku, które ze względu na swoją otwartość i życzliwość stają się celami przestępców.
Źródło: Policja Małopolska