czwartek, 6 sierpnia 2026 --:--:--
Region

Policjanci z Myślenic uratowali dwie osoby z płonącego domu

Policjanci z Myślenic uratowali dwie osoby z płonącego domu

Aspirant Szczepan Sularz i sierżant Katarzyna Dziadkowiec-Szczerbuła z Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach bez wahania wbiegli do objętego ogniem budynku i wyciągnęli dwie osoby. Do zdarzenia doszło 25 czerwca 2026 roku w Polance, tuż przed godziną 21:00.

W pigułce

  • Policjanci wbiegli do pożaru w Polance 25 czerwca 2026 roku, tuż przed godziną 21:00
  • Ratowali 83-letnią kobietę i 42-letniego mężczyznę
  • Kobieta miała uraz głowy ze złamaniem, mężczyzna doznał oparzeń
  • Obaj uratowani zostali przewiezieni do szpitala w Myślenicach

Zgłoszenie i pierwsza interwencja

Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która upadła ze schodów i doznała urazu głowy. Funkcjonariusze z Referatu Patrolowo-Interwencyjnego natychmiast ruszyli do Polanka. Na miejscu zastali 83-letnią kobietę z wyraźnymi obrażeniami głowy, trudnościami w oddychaniu oraz silnym bólem ręki. Seniorka nie była w stanie poruszać się samodzielnie. Policjanci przystąpili do udzielania jej kwalifikowanej pierwszej pomocy.

Stan kobiety okazał się poważny. Traciła przytomność i ją odzyskiwała, skarżyła się na nasilający się ból głowy i ręki. Jednak dramatyczna sytuacja nagle się zmieniła.

Pożar rozszerzył się bez ostrzeżenia

W trakcie interwencji policjanci wyczuli intensywny zapach dymu dochodzący z sąsiedniego pomieszczenia. Szybko ustalili, że wewnątrz może znajdować się człowiek. Nie było czasu do stracenia. Aspirant Szczepan Sularz wyważył drzwi do pomieszczenia już objętego ogniem. W środku znajdował się 42-letni mężczyzna, który nie reagował na polecenia i nie był w stanie opuścić zagrożonej strefy. Gęsty, duszący dym ograniczał widoczność niemal do zera.

Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Każda sekunda zwiększała ryzyko tragedii.

Bezkompromisowa akcja ratunkowa

Pomimo skrajnie niebezpiecznych warunków policjanci bez wahania rozpoczęli ewakuację. Sierżant Katarzyna Dziadkowiec-Szczerbuła wykorzystała chwyt Rauteka - technikę transportu poszkodowanego - i wyciągnęła 83-latkę z budynku do bezpiecznej strefy. W tym samym czasie aspirant Sularz wszedł w zadymioną, objętą ogniem przestrzeń i wyciągnął 42-letniego mężczyznę, ratując mu życie. Pozostali domownicy opuścili budynek o własnych siłach.

Działania po ewakuacji

Policjanci po ratowaniu poszkodowanych nie zakończyli działań. Przekazali rannych zespołowi ratownictwa medycznego, a następnie ponownie sprawdzili budynek pod kątem obecności innych osób. Ustalili, że wewnątrz nikogo więcej nie ma.

Zabezpieczyli też miejsce zdarzenia. Ustalili, że budynek jest podłączony do sieci gazowej, dlatego podjęli działania mające na celu zabezpieczenie instalacji oraz odgrodzenie terenu przed dostępem osób postronnych. Po przybyciu straży pożarnej rozpoczęła się akcja gaśnicza. Ogień zdążył objąć całe pierwsze piętro oraz poddasze budynku.

Stan poszkodowanych

Zespół ratownictwa medycznego podjął decyzję o przewiezieniu obu osób do szpitala w Myślenicach. Jak się okazało, 42-letni mężczyzna doznał oparzeń. 83-letnia kobieta doznała potłuczeń oraz złamania. Na szczęście życiu żadnego z nich nie zagraża niebezpieczeństwo.

Postępowanie w sprawie pod nadzorem prokuratury prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Myślenicach.

Źródło: Policja Małopolska

Udostępnij: Facebook X WhatsApp