Puszcza Niepołomice przegrywa trzeci mecz z rzędu. Tułacz: "Jesteśmy w kryzysie"
Puszcza Niepołomice uległa Polonii Bytom 0:1 w meczu 10. kolejki Betclic I Ligi rozgrywanym na własnym stadionie. To trzecia porażka z rzędu dla „Żubrów" w jedną bramkę. Po spotkaniu trener gospodarzy Tomasz Tułacz nie krył rozczarowania formą drużyny i mówiąc wprost - kryzysu, w jakim się znalazła.
W pigułce
- Puszcza Niepołomice przegrała z Polonią Bytom 0:1
- To trzecia porażka z rzędu dla gospodarzy w jedną bramkę
- Trener Tułacz mówi o kryzysie punktowym i mentalnym
- Decydujący gol padł w końcówce meczu
Początek meczem do zapomnienia
Tomasz Tułacz na pomeczowej konferencji przyznał, że pierwsze 20 minut nie poszły po myśli jego zespołu. "Zdając sobie sprawę z wagi spotkania, wychodzimy i przez 20 minut nas nie ma na boisku" - mówił trener. Nie była to jednak wyłącznie zasługa rywala. "To nie dlatego, że Polonia tak dobrze grała. Oddawaliśmy jej pole" - analizował Tułacz.
Gospodarz miał szanse poprawy formy po przerwie. "Mieliśmy po przerwie dobry moment w drugiej połowie, kiedy miałem wrażenie, że wyglądamy lepiej" - wspominał szkoleniowiec. Złe wrażenie zostało zniweczone dramatycznym momentem w końcówce meczu. Jak relacjonował Tułacz: "Wkradł się indywidualny błąd, który kosztował nas bramkę w końcówce meczu".
Rozczarowanie schematami i mentalność drużyny
"Bardzo trudno przyjąć kolejny niekorzystny wynik. To jest trzecia porażka pod rząd jedną bramką. Ewidentnie jesteśmy w kryzysie - raz, że punktowym, a dwa: mentalnym" - Tomasz Tułacz, trener Puszczy Niepołomice
Tułacz podkreślił, że wymaga od zawodników podejścia zespołowego, szczególnie przy realizacji stałych fragmentów gry. Jego słowa wybrzmiały jak wyrzut sumienia wobec drużyny. "Patrzyłem i nie mogłem uwierzyć w to, jak wykonujemy stałe fragmenty" - powiedział. Według szkoleniowca piłkarze muszą myśleć kategoriami „my", a nie „ja". "Zawodnicy muszą myśleć nie jako 'ja', tylko 'my'. Pewność siebie jest ważna, ale musimy myśleć zespołowo przy pewnych schematach".
Trener zmienił pozycje Konrada Stępnia i Adriana Piekarskiego. Ta zmiana miała zwiększyć liczność środka pola i wzmocnić grę piłkarską drużyny. "Adrian grał wcześniej z napastnikiem gości w jednym zespole, a my jednocześnie chcieliśmy mieć trochę więcej rzeczy czysto piłkarskich w środku pola" - wyjaśniał Tułacz. Jak sam podkreślił, plan to jedno, ale jego realizacja to druga sprawa.
Gość zadowolony ze zwycięstwa
"Wygrać na Puszczy, a przy tym jeszcze nie stracić bramki, to jest duża rzecz. Wiedzieliśmy, że coś musimy zmienić w naszej grze, bo za często remisowaliśmy" - Konrad Gerega, trener Polonii Bytom
Trener gości pochwalił szczególnie defensywę. "Wszyscy to uciągnęli, a szczególnie świetni stoperzy" - mówił Gerega. Pogratulował również autorowi bramki, który "wrócił do treningu dopiero w tym tygodniu i nie miał łatwo", a mimo to zdobył cenną bramkę.

Źródło: Puszcza Niepołomice