Puszcza Niepołomice przegrywa ze Skierniewicką Unią. Tułacz: Zawiedliśmy na całej linii
Puszcza Niepołomice uległa Unii Skierniewice 0:1 w meczu 5. kolejki ligowej. Po spotkaniu trener gospodarzy Tomasz Tułacz nie krył rozczarowania grą swojego zespołu, przepraszając kibiców i pracowników klubu za postawę zawodników.
W pigułce
- Unia Skierniewice wygrała 1:0 w Niepołomicach
- Tomasz Tułacz przyznał, że jego zespół był gorszym zawodnikiem
- Trener mówił o braku determinacji i zupełnie innej grze niż dwa tygodnie temu
- Unia grała znakomicie w pierwszej połowie - zdaniem jej trenera Kamila Sochy
Krytyka własnego zespołu od trenera
Po końcowym gwizdku Tomasz Tułacz nie oscylował wokół tematu. Unia była lepszym zespołem i to fakt, który trener Puszczy zaakceptował, chociaż boleśnie.
"Przede wszystkim gratuluję Kamilowi i całej drużynie ze Skierniewic zwycięstwa. Unia była dziś lepszym zespołem. Pod kątem różnicy w poziomie determinacji, w boiskowych działaniach, przez tyle lat nie widziałem takiej drużyny Puszczy. Jako zespół zawiedliśmy na całej linii i ponoszę za to pełną odpowiedzialność." - Tomasz Tułacz, trener Puszczy Niepołomice
Słowa trenerskie padały w atmosferze rozczarowania - Tułacz mówił o przeprosinach wobec kibiców, pracowników i osób zarządzających klubem. Przez 11 lat pracy w Niepołomicach nie przeżył podobnego rozczarowania.
Co się zmieniło w dwa tygodnie?
Tułacz wskazał na drastyczną zmianę jakości gry w stosunku do poprzedniego spotkania. Od meczu z Odrą Opole, który Puszcza wygrała w dobrym stylu, minęły zaledwie dwa tygodnie - a zdaniem trenera zawodnicy stali się niepoznawalni.
Trener nie krył, że dostrzegł różnicę w determinacji między jego drużyną a rywalami z Skierniewic. Zawodnik grający na pozycji 9 w zespole Unii (Kamil Sabiłło) wykazywał się taką energią, że Tułacz porównywał ją do całej grupy jego podopiecznych razem wziętych.
Niepołomice musiały zmierzyć się też z problemami kadrowym - brakowało Gjoniego (kontuzja), a Konrad Kasolik zaledwie dwa dni wcześniej był hospitalizowany z powodu zatrucia. Odszedł też Barkouski.
Skierniewice cieszy się zwycięstwem
Trener gości Kamil Socha ocenił poczynania swojej drużyny zdecydowanie pozytywniej. Unia zagrała szczególnie dobrze w pierwszej połowie, a druga część meczu przyniosła więcej walki fizycznej.
"Dla obu drużyn to było bardzo ważne spotkanie, więc cieszę się, że wyszliśmy z niego zwycięsko. Zwycięsko po bardzo dobrej grze, szczególnie w pierwszej połowie. Musieliśmy się otrząsnąć po meczu z Miedzią, która nam pokazała, co to znaczy grać z czołówką Betclic I Ligi." - Kamil Socha, trener Unii Skierniewice
Beniaminek ze Skierniewic podkreślił, że jego zespół ciągle się rozwija i wykazał już, że potrafi zbierać punkty w starciach z topowymi drużynami ligowymi - wzorem jest zwycięstwo z Arką.

Źródło: Puszcza Niepołomice