Setne urodziny Jakuba Maliny z Tarnowa
Jakub Malina świętuje właśnie setne urodziny. Tarnowianin przeżył bogatą historię - pracował w cegielni za czasów okupacji, na kolei i w Zakładach Mechanicznych. Jubilata w przededniu jego wielkiego dnia odwiedził prezydent miasta Jakub Kwaśny.
W pigułce
- Jakub Malina obchodzi setne urodziny
- Pracował w cegielni, na kolei i w tarnowskich Zakładach Mechanicznych jako technolog maszyn
- Doczekał się trzech wnuków i pięciorga prawnuków
- Prezydent miasta złożył mu wizytę z życzeniami
Życie pełne pracy i rodziny
Jakub Malina pochodzi z Czchowa, gdzie ukończył szkołę podstawową. Za czasów okupacji pracował w cegielni w Tarnowie. Później znalazł zatrudnienie na kolei, obsługując wagony. Ukończył technikum i otrzymał mistrzowski tytuł technologa, choć studia przerwała mu choroba na trzecim roku.
Zawodowo związał się z tarnowskimi Zakładami Mechanicznymi, gdzie pracował jako technolog maszyn. W 1950 roku ożenił się z Genowefą. Para przeżyła razem 45 lat i wychowała trójkę dzieci.
Rodzina jego największą dumą
Jubilata otoczył się liczną rodziną. Ma trzech wnuków i pięciorga prawnuków, którzy w miarę możliwości odwiedzają dziadka.
Wizyta prezydenta w przededniu jubileuszu
W przededniu setnych urodzin Jakuba Malinę odwiedził prezydent miasta Jakub Kwaśny. Były życzenia, tort, kwiaty i wspólne przeglądanie albumów ze zdjęciami.
Źródło: Tarnów