czwartek, 6 sierpnia 2026 --:--:--
Region

Spacer po śladach historii Libiąża przyciągnął dwudziestu miłośników lokalnych tajemnic

Spacer po śladach historii Libiąża przyciągnął dwudziestu miłośników lokalnych tajemnic

W sobotę blisko dwudziestoosobowa grupa miłośników lokalnej historii wyruszyła z Parku Janiny w Libiążu, by poznać dramatyczne dzieje Libiąża Wielkiego, Smolarni oraz Grodziska.

W pigułce

  • Spacer odbył się w sobotę, wyruszyło około 20 osób
  • Trasa prowadziła przez Park Janinę, ulicę Floriańską, Grodzisko i kościół parafialny
  • Uczestnicy poznali tragiczne dzieje Libiąża: pożar z 1944 roku, losy żydowskich sąsiadów, ślady ostrzału z II wojny
  • Spacery będą kontynuowane, organizuje je Krystian Waligóra z Archiwum Społecznego Ziemi Libiąskiej

Od pożaru do odkrywania przeszłości

Wędrówka rozpoczęła się w Parku Janinie, miejscu pełnym tragicznych wspomnień. Niewiele osób ma świadomość, że ten dziś zielony punkt na mapie miasta powstał w wyniku pożaru z sierpnia 1944 roku. Wtedy to ogień strawił trzy gospodarstwa dokładnie w dniu odpustowej sumy, bezpowrotnie zmieniając tę część Libiąża.

Następnie grupa przeszła wzdłuż ulicy Floriańskiej, gdzie zwiedzający mogli zobaczyć zabytkową remizę strażacką z 1937 roku. To właśnie na tym terenie mieszkańcy wysłuchali poruszających opowieści o dawnych żydowskich sąsiadach, którzy zostali stąd masowo wywiezieni do obozu zagłady KL Auschwitz.

Nieoznaczeni zmarli i ślady wojennych walk

Istotnym punktem spaceru była wizyta w Grodzisku - prawdopodobnie najstarszej osadzie w okolicy. Uczestnicy zatrzymali się też przy dawnym cmentarzu cholerycznym. Ogromne wrażenie wywarło na zgromadzonych wskazanie przez przewodnika lokalizacji dwóch nieoznaczonych mogił z okresu II wojny światowej, obok których mieszkańcy przechodzą na co dzień zupełnie nieświadomie.

Finał wyprawy miał miejsce pod libiąskim kościołem parafialnym. Tam uczestnicy mogli z bliska zobaczyć ślady po radzieckich kulach na zabytkowych murach świątyni. Poznali historię o niemieckim punkcie obserwacyjnym na kościelnej wieży, który podczas walk był intensywnie ostrzeliwany przez Rosjan ze stanowiska na Skotnicy.

Pasja przewodnika i kontynuacja spacerów

Krystian Waligóra z Archiwum Społecznego Ziemi Libiąskiej poświęca wiele godzin na skrupulatne badania historii swojej okolicy. Pracuje z dawnym dokumentami, kroniki, fotografiami przekazywanymi przez mieszkańców. Równie ważne dla niego są bezpośrednie rozmowy i nagrywanie unikalnych wspomnień świadków tamtych lat.

Organizator z entuzjazmem zapowiada, że terenowe spacery będą zdecydowanie kontynuowane. Mieszkańcom bardzo podoba się taka forma spędzania czasu - dla samego przewodnika to doskonała okazja, by oderwać się od biurka i pokazać bogatą historię Libiąża w praktyce.

Źródło: Libiąż

Udostępnij: Facebook X WhatsApp