Teresa Włodek świętuje setne urodziny. Pani zapamiętała wiele z dziejów Polski
Pani Teresa skończyła sto lat. Jej życie wiąże się z Tarnowem i pobliskimi wsiami, a sama pani opowiada niezwykłe historie z czasów II wojny światowej, powojennej odbudowy i zmian w Polsce. Teraz otoczona liczną rodziną może świętować ten wyjątkowy jubileusz.
W pigułce
- Pani Teresa urodziła się jako piąte z czternaściorga dzieci
- Podczas okupacji pracowała w konfekcji w Tarnowie, łatając mundury niemieckie
- Aktywnie udzielała się w Domu Kultury Wiejskiej, prowadząc bibliotekę i grając w przedstawieniach
- Ma 11 wnuków, 10 prawnuków i 1 prawnuczkę
Dzieciństwo i rodzina sprzed wojny
Pani Teresa jest piątym dzieckiem Aleksandra i Magdaleny Ostrowskich. W dużej rodzinie czternaściorga dzieci, niestety troje nie przeżyło wczesnego dzieciństwa. Zdołała ukończyć sześć klas szkoły podstawowej, ale wybuch II wojny światowej przerwał jej edukację. Naukę kontynuowała dopiero po zakończeniu konfliktu.
Okupacja i przetrwanie w Tarnowie
Wspomnienia z okresu okupacji są dla pani Teresy głębokie i przejmujące. Na terenie ich gospodarstwa przez osiem miesięcy stacjonowali niemieccy żołnierze. Aby uniknąć wywiezienia do Niemiec, w wieku zaledwie 16 lat podjęła pracę w konfekcji w Tarnowie. Tu zajmowała się łataniem starych mundurów niemieckich.
Powojenna droga zawodowa
Po wojnie, chcąc wesprzeć rodzinę, pracowała w tarnowskiej walizkarni. Jednak po kilku latach utraciła tamtą posadę - powód był polityczny. Jej ojciec posiadał zbyt wiele hektarów ziemi i nie chciał ich oddać państwu. Następnie zatrudniła się w wiejskim sklepie GS, gdzie pracowała z zaangażowaniem.
Pomimo obowiązków zawodowych znalazła czas na swoje pasje. Passion była czytanie i prowadziła bibliotekę w Domu Kultury Wiejskiej. To miejsce tętniło życiem - organizowano tam przedstawienia teatralne, w których sama uczestniczyła jako aktorka.
Rodzina i życie osobiste
Wyszła za mąż w wieku 37 lat za wdowca, który wychowywał bliźnięta. W małżeństwie urodziła mu troje dzieci, w tym kolejne bliźnięta. Dziś może pochwalić się liczną rodziną - 11 wnuków, 10 prawnuków i jedną prawnuczkę stanowi źródło dumy i radości.
Domownicy pani Teresy pamiętają jej wyjątkową cechę: pedantyczną czystość i porządek. Choć w domowym gospodarstwie nie było wielu nowoczesnych urządzeń i panowała bieda, w jej domu zawsze panował ideał porządku i czystości. Tę jakość zabrała ze sobą do swojego małżeństwa.
Na pytanie o to, jak się czuje, pani Teresa odpowiada zawsze to samo:
"Dzięki Bogu czuję się dobrze i byle tak do końca"