czwartek, 6 sierpnia 2026 --:--:--
Region

Ultratriathlonista z Niepołomić pokonał sześciokrotny dystans we Francji

Ultratriathlonista z Niepołomić pokonał sześciokrotny dystans we Francji

Grzegorz Smoła z gminy Niepołomice ukończył Bretzel Ultra Triathlon w Colmar. Na pokonanie 22,8 km pływania, 1080 km jazdy na rowerze i 252 km biegu potrzebował nieco ponad 100 godzin. Zawodnik po raz kolejny pokonał sześciokrotny pełny dystans triathlonowy w szczególnie wymagającym formacie.

W pigułce

  • Grzegorz Smoła ukończył Bretzel Ultra Triathlon we Francji
  • Sześciokrotny pełny dystans triathlonowy wykonany w formule 6xSplit
  • Całe wyzwanie zajęło mu nieco ponad 100 godzin
  • W planach ultratriathlonisty czeka Tatra SkyMarathon i start w 1/2 IronMan'a w Krakowie

Format 6xSplit - rozłożone wyzwanie

Tegoroczna edycja konkursu w Colmar miała szczególną formułę. Trzy dni pełnego dystansu triathlonowego z rzędu, a następnie trzykrotność pełnego dystansu w formule ciągłej - tak rozbito to wyzwanie.

Dla Smoły był to test nie tylko fizycznych możliwości, ale przede wszystkim psychiki. Sam zawodnik przyznaje, że było to trudniejsze niż ubiegłoroczna próba, gdy ukończył dziesięciokrotny dystans triathlonowy w formule ciągłej, ale rozłożony na niemal dwa tygodnie. Tym razem czasu na odpoczynek było znacznie mniej.

Ostatnia część - 126 km biegu w dobie

Na ostatnią, biegową część czekało 126 km, a na wykonanie jej miał niespełna dobę.

"Obliczyłem sobie, ile kilometrów muszę robić w ciągu godziny. Wyszło niewiele ponad 5 km na godzinę, ale w to trzeba jeszcze wliczyć postoje, posiłki i sen" - Grzegorz Smoła

Biegł w blokach po około 40 minut, a następnie szukał czasu na posiłek, chwilę regeneracji i czasami nawet krótką drzemkę. Najtrudniejsze były dwie ostatnie noce. W ciągu dnia trasa robi się tłoczna - równolegle w Colmar odbywają się inne zawody biegowe i rowerowe. Nocą jednak zmieniało się wszystko: niewielu ludzi, intensywne zmęczenie i niewyspanie dały się we znaki.

Kontuzje i uszkodzenia sprzętu

Nie obeszło się bez przygód. Podczas ostatniego, jedenastokilometrowego odcinka pływackiego niemal odpadł mu rękaw pianki, ale na szczęście wytrzymała do końca. Ze względu na ból kolan musiał zrezygnować z wpinanych butów kolarskich, aby w ogóle móc kontynuować jazdę.

Mimo to dotarł do mety. Sam Grzegorz po zawodach podkreślił:

"To był niełatwy dla mnie wyścig. Meta została jednak osiągnięta. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili" - Grzegorz Smoła

Kolejne plany - Tatry i Kraków

Ultratriathlonista z Niepołomić nie zamierza zwalniać. W najbliższych planach czeka go start w Tatra SkyMarathon - górskim biegu na dystansie 45,38 km z przewyższeniem sięgającym 3311 metrów, prowadzącym trasą przez grań Czerwonych Wierchów i Starorobociański Wierch. Czeka go też 1/2 IronMan'a w Krakowie.

Pojawiła się również zachęta do jesiennego startu w Ultra Triathlonie w Taiwanie, ale Smoła z humorem przyznaje:

"Póki co, nie ma zgody HausManagera na udział w zawodach" - Grzegorz Smoła

Źródło: Niepołomice

Udostępnij: Facebook X WhatsApp