Wisła bezbramkowo zremisowała z Widzewem. Jop: zabrakło skuteczności
Wisła Kraków bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z Widzewem Łódź. Biała Gwiazda stworzyła wiele sytuacji bramkowych, jednak nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Trener Mariusz Jop ocenił, że jego zespół zagrał bardzo dobrze, ale zabrakło mu skuteczności w wykonaniu.
W pigułce
- Wisła zremisowała 0:0 z Widzewem na wyjeździe
- Krakowska drużyna stworzyła wiele sytuacji bramkowych
- Trener Jop zadowolony z gry zespołu, ale rozczarowany brakiem bramek
- Dysproporcja w statystykach xG wyniosła 2,5 do 0,6 na korzyść Wisły
Dobre wykonanie, brak rezultatu
Po meczu szkoleniowiec Wisły podkreślał, że zespół realizował swój plan gry. Biała Gwiazda kontrolowała większość spotkania i stwarzała groźne okazje do zdobycia bramki.
"Chciałbym pogratulować zespołowi, bo dzisiaj z mojej perspektywy było to spotkanie bardzo dobre w naszym wykonaniu. Oczywiście zabrakło nam zdobyczy bramkowej, natomiast jeżeli chodzi o to, jak pracowaliśmy, jak ten mecz przebiegał, jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Odbieramy to jako jednak stratę dwóch punktów" - Mariusz Jop, trener Wisły Kraków
Statystyka xG (expected goals) wyraźnie pokazywała dominację krakowian. Wisła uzyskała wartość 2,5, a Widzew zaledwie 0,6.
Drugi mecz bez bramki
Porażka skuteczności była już drugim meczem z rzędu, w którym Wisła nie trafiła do siatki. Jednak trener zauważył istotną różnicę w jakości grania w stosunku do poprzedniego spotkania.
"Zabrakło skuteczności, natomiast w porównaniu do poprzedniego spotkania stworzyliśmy zdecydowanie więcej sytuacji, więc kierunek jest właściwy" - Mariusz Jop
Jop wskazywał, że w porównaniu z meczem wyjazdowym w Gliwicach, tym razem jego zespół miał znacznie lepszą kontrolę gry.
Spory o interpretację przepisów
Podczas konferencji prasowej trener odniósł się do decyzji arbitrów, w tym do podyktowanego karnego. Jop wskazywał na różnicę między sytuacjami, argumentując, że w przypadku interwencji ręką piłka zmierzała wprost do bramki.
"Myślę, że jest pewien niuans, pewna różnica tych dwóch sytuacji, bo dzisiaj piłka szła w kierunku bramki. Myślę, że to jest znaczący niuans. Piłka szła w bramkę" - Mariusz Jop
Szkoleniowiec podkreślał konieczność spójnej interpretacji przepisów przez wszystkich arbitrów. Zwracał uwagę, że obecne rozbieżności w decyzjach sędziowskich stwarzają zamieszanie wśród trenerów i zawodników.
Źródło: Wisła Kraków