Żółw porzucony przy stacji kolejowej. Policja apeluje o odpowiedzialność wobec zwierząt
Oficer dyżurny brzeskiej Policji otrzymał zgłoszenie o porzuconym żółwiu w pobliżu stacji kolejowej w Biadolinach Szlacheckich. Zwierzę przebywało w pełnym słońcu bez dostępu do wody. Na ratunek przyszła mu osoba postronna, która natychmiast zaalarmowała służby.
W pigułce
- Żółw porzucony w pobliżu stacji kolejowej w Biadolinach Szlacheckich
- Zwierzę było narażone na działanie upału bez dostępu do wody
- Schronisko udzieliło zwierzęciu pomocy i schronienia
- Apel funkcjonariuszy o humanitarne traktowanie zwierząt w okresie upałów
Interwencja w niedzielę w nocy
W ubiegłą niedzielę w nocy dyżurny brzeskiej komendy otrzymał zgłoszenie o pozostawionym zwierzęciu w pobliżu stacji kolejowej. Osoba, która znalazła żółwia, wykazała się ogromną empatią i odpowiedzialnością - zamiast przejść obojętnie obok zwierzęcia, natychmiast powiadomiła policję.
Dyżurny skontaktował się ze schroniskiem, którego pracownicy udzielili zwierzęciu fachowej pomocy i schronienia.
Apel policji: zwierzę to nie zabawka
Policjanci apelują do mieszkańców o rozwagę i humanitarne traktowanie czworonogów. Mundurowi zwracają uwagę, że pozostawienie zwierzęcia w warunkach ekstremalnych temperatur, jakie obecnie panują w kraju, może być dla stworzenia wyrokiem śmierci.
Policja apeluje o zapewnieniu zwierzętom stałego dostępu do świeżej wody oraz cienia podczas letnich upałów.