Gładysz o krok od podium w Belgii. Polak walczył o drugie miejsce
Maciej Gładysz, młody tarnowianin, niemal sięgnął podium podczas wyścigów FIA F3 w Belgii. Po trzecim czasie w treningu i braku możliwości poprawy wyniku w kwalifikacjach zawodnik przebił się z dziesiątego na piąte miejsce w niedzielnym wyścigu głównym, jednak do drugiego podium w sezonie zabrakło mu zaledwie sekundy.
W pigułce
- Trzeci czas w oficjalnym treningu, brak możliwości poprawy w kwalifikacjach z powodu wypadku i przerwania sesji
- Sprint: dwunaste miejsce, strata jednej sekundy do punktowanej dziesiątki
- Wyścig główny: awans z dziesiątego na piąte miejsce, walka o podium w ostatnich metrach
- Szósta pozycja w klasyfikacji generalnej sezonu
Obiecujący start do weekendu
Gładysz przyjechał do Belgii po niedawnym zwycięstwie na torze Silverstone. Trzeci czas w oficjalnym treningu potwierdził jego formę.
Kwalifikacje potoczyły się inaczej
Sesja kwalifikacyjna nie układała się po myśli Gładysza. Deszcz, który spadł na samym jej początku, utrudnił odpowiednie rozgrzanie opon, przez co pierwszy zmierzony przejazd nie był idealna. Gorsze - sesja została przerwana na kilka minut przed końcem z powodu wypadku i ostatecznie nie została wznowiona. Polak został pozbawiony szansy na poprawę czasu na świeżym komplecie opon.
Sobota i niedziela. Walka pomimo przeszkód
W sobotnim sprincie Gładysz zyskał jedną pozycję, kończąc rywalizację na dwunastym miejscu. Strata sekundy do punktowanej dziesiątki pokazywała, że brakuje mu ciągle niewiele do strefy punktowej.
Niedzielny wyścig główny to już była historia zupełnie inna. Z dziesiątego na piąte miejsce - tak wyglądał awans Tarnowianina w głównej imprezie rundy. Do ostatnich metrów walczył o drugie podium w tym sezonie, jednak brakowało mu mniej niż sekundy, aby zdobyć upragniony medal.
Dzięki punktom zdobytym w niedzielę Gładysz umocnił się na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej sezonu.
Słowa zawodnika
"Cieszę się, że znów pokazałem swój potencjał i walczyłem o podium w wyścigu głównym. W obu wyścigach miałem bardzo dobre tempo, a w niedzielę byłem w stanie zyskać aż pięć pozycji. Czuję jednak pewien niedosyt, bo po zwycięstwie na Silverstone i trzecim czasie w piątkowym treningu liczyłem na dużo więcej. Niestety, moje plany popsuła sesja kwalifikacyjna. Deszcz, który spadł na samym jej początku, bardzo utrudnił odpowiednie rozgrzanie opon na pierwszym wyjeździe, przez co moje szybkie kółko nie było idealne. Drugiego mierzonego przejazdu w ogóle nie było, bo sesja została przerwana z powodu wypadku, co oznaczało start do wyścigów spoza ścisłej czołówki, a to zawsze bardzo utrudnia walkę. Mimo wszystko mogę być zadowolony z tego, jak w takich okolicznościach zakończyłem weekend" - Maciej Gładysz
Co dalej?
Wyścigi siódmej rundy FIA F3 odbędą się już w najbliższy weekend na węgierskim torze Hungaroring.
Źródło: Tarnów