Jop o Wiśle Płock: groźni w ataku szybkim. Analiza przedmeczowa
Mariusz Jop przygotowuje Wisłę Kraków do spotkania z Wisłą Płock. Trener mówił o kontuzjach zawodników, błędach w obronie z ostatniego meczu oraz o charakterystyce rywala. Na konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem szkoleniowiec Białej Gwiazdy zwracał uwagę na zagrożenia, jakie niosą piłkarze z Płocka.
W pigułce
- Raoul Giger doznał urazu w meczu z Piastem, ale prognozy nie są złe
- Darijo będzie w szerokiej kadrze na jutrzejsze spotkanie
- Wisła Płock jest niebezpieczna w fazie przejściowej i ataku szybkim
- Jop przyznaje błędy w grze obronnej, ale zwraca uwagę na okoliczności spotkania
Kwestia zdrowia i kadrowa
W kadrze są problemy zdrowotne. Raoul Giger nabawił się kontuzji w meczu z Piastem. Jop zaznaczył jednak, że prognozy w jego przypadku nie są bardzo złe. Do tego dołączyć trzeba Jakuba Stępaka, który również zmaga się z urazem. Bramkarz Neugebauer przechodzi do codziennych treningów z pierwszym zespołem.
Jeśli chodzi o szerszą kadrę, trener potwierdził, że możemy wziąć nawet dwudziestu trzech zawodników. To daje większą elastyczność w wyborze składu.
Darijo będzie w kadrze na jutrzejsze spotkanie. Jop nie chciał jednak wskazywać konkretnych zawodników do wyjściowego ustawienia. Zauważył natomiast, że na pozycji obrońcy rywalizacja jest dobra - w grze są Mariusz Kutwa, Biedra i właśnie Darijo.
Analiza ostatniego meczu i gra obronna
Po porażce z Piastem trener wiele czasu poświęcił analizie błędów. Rywal miał statystykę xG na poziomie około 1,7 i strzelił cztery gole - to zdecydowanie dużo. Jednak druga bramka padła, gdy Gigi był poza akcją przez uraz, a trzecia to był rzut karny po dotkniętej ręce.
"Trzeba powiedzieć, że za dużo było tych błędów w grze obronnej. Oczywiście tydzień czasu to nie jest dużo, ale to też nie jest tak, że my zaczęliśmy pracę nad grą obronną od poniedziałku. Po prostu przypomnieliśmy pewne rzeczy w detalach" - Mariusz Jop, trener Wisły Kraków
Jop podkreślił, że istotą defensywy jest utrzymanie zespołu w kompakcie. Jeśli pada decyzja o pressingu, muszą to robić wszyscy razem - nikt nie może się wyłączyć.
Szkoleniowiec przyznał jednak, że jego wrażenie z ławki było takie, iż Wisła była bliżej zwycięstwa niż porażki. Zespół tworzył sporo okazji, a liczba strzałów na bramkę była zadowalająca. Detale obrony zostały mocno omówione w pracy treningowej.
Wisła Płock nie powinna być lekceważona
Jop szczegółowo analizował przeciwnika. Rywal miał sytuacje sam na sam i wykorzystywał je.
"To jest zespół, który jest groźny w fazie przejściowej, w ataku szybkim. Ma dwóch szybkich piłkarzy i myślę, że to widać, że też tego czasami szukają. Oczywiście stałe fragmenty gry to też jest coś, co jest mocną stroną tego zespołu" - Mariusz Jop
Trener podkreślił, że piłkarze z Płocka lubią budować od tyłu w wielopodaniowy sposób - taka jest charakterystyka ich szkoleniowca. To utrudnia defensywę, ale Wisła wie, na co się porusza.
Forma zawodników i perspektywy
Jop mówił też o Jamesie Igbekeme, od którego oczekuje większej stabilizacji formy. Doświadczony piłkarz powinien grać bardziej konsekwentnie - to naturalne wymogi wobec gracza na jego poziomie. Trener przyznał, że rozmawia z nim zarówno zbiorowo, jak i indywidualnie.
Jeremy Guillement wraca do zdrowia po długiej przerwie. Jop zaznaczył, że łatwo nie jest wejść do zespołu, który pracuje ze sobą i zna się dobrze. Zawodnik pracuje dobrze, ma dodatkowe treningi i będzie jutro w kadrze. Trener prosi cierpliwości - niedługo powinniśmy zobaczyć go na murawie.
Źródło: Wisła Kraków