Jop przed Piastem: Trudne spotkanie, ale jedziemy tam po zwycięstwo
Wisła Kraków przygotowuje się do kolejnego meczu Ekstraklasy z Piastem Gliwice. Trener Mariusz Jop mówi o trudnym zadaniu, ale też o ambicjach zespołu. W rozmowie przed spotkaniem porusza kwestię dyspozycji zawodników, analizuje słabości poprzedniego meczu i mówi o warunkach atmosferycznych, które czekają jego drużynę.
W pigułce
- Wszyscy zawodnicy dostępni na mecz z GKS Katowice będą również gotowi na Piast Gliwice
- Trener Jop uważa, że Piast to groźny, ambitny zespół grający odważnie
- Mecz rozgrywany będzie w temperaturze około 35 stopni, co wpłynie na intensywność gry
- Jordi zdobył bramkę w pierwszym meczu sezonu, co ma dać mu dodatkową pewność siebie
Kadra w pełnej dyspozycji
Trener Jop zapewnił, że sytuacja kadrowa przed meczem z Piastem pozostaje taka sama jak przed poprzednim spotkaniem.
"Każdy tydzień daje bardzo dużo piłkarzom, którzy mieli jakieś przerwy. Nie chodzi tylko o przygotowanie motoryczne, ale również o udział w treningach, wytrzymałość i zrozumienie z partnerami" - powiedział szkoleniowiec Białej Gwiazdy.Jego zdaniem każdy dzień zbliża piłkarzy do pełnej formy, szczególnie tych, którzy mieli mniejszy udział w grach przygotowawczych.
Piast to zupełnie inny rywal
Trener nie chce porównywać obecnego przeciwnika z GKS Katowice, choć zaznacza wyraźne różnice. Piast - zdaniem Jopa - to młody, intensywnie grający zespół, który lubi atakować. Zawodnicy gliwiczan pokazują się z dobrej strony, ale drużyna ma inne mocne strony niż Katowice.
Jop nie sugeruje się wynikiem poprzedniego meczu Piasta.
"Wiemy, że nie do końca odzwierciedlał on to, co działo się na boisku. Piast to groźny zespół, bardzo ambitny i grający odważnie. Wiemy, że czeka nas trudne spotkanie, tak jak pewnie każde w Ekstraklasie. Mamy jednak swoje atuty, jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do tego meczu i jedziemy tam po to, żeby wygrać" - mówił trener.
Walka o kontrolę meczu w upale
Spotkanie rozgrywane będzie w wysokiej temperaturze.
"Na pewno trudno będzie spodziewać się tak dużej intensywności jak podczas meczu rozgrywanego wieczorem. Bieganie w temperaturze około 35 stopni ma znaczenie i może wpłynąć na intensywność spotkania. Pogoda będzie jednak taka sama dla obu zespołów. Tym bardziej istotne będzie szanowanie piłki i kontrolowanie meczu poprzez jej posiadanie. Kto zachowa więcej sił, ten na pewno będzie miał pewną przewagę" - ocenił szkoleniowiec.
Jop liczy na posiadanie piłki jako narzędzie kontroli meczu. Zagłębie lubi czekać na rywala i szukać szans w kontratakach, co oznacza, że walka o kontrolę będzie kluczowym elementem spotkania.
Jordi odbudowuje pewność
Ofensywny piłkarz zdobył bramkę w pierwszym meczu sezonu, co dla napastnika ma ogromne znaczenie.
"Każdy ofensywny piłkarz, kiedy zdobywa bramkę, otrzymuje dzięki temu coś bardzo istotnego. Wiemy, że Jordi w ostatnich grach towarzyskich dochodził do wielu sytuacji, ale nie był skuteczny. Myślę, że ten gol zdjął mu kamień z serca, dał dodatkową motywację i pewność siebie" - powiedział Jop.
Trener podkreślił, że Jordi nie zmienił swojego sposobu gry, mimo że przez jakiś czas nie strzelał goli. Regularnie dochodził do sytuacji i pracował dla zespołu, co Jop uważa za naturalne w karierze każdego napastnika.
Staszak wybiera swoją ścieżkę
Kwestią wypożyczenia zajmuje się sam Wiktor Staszak. Jop nie chce narzucać zawodnikowi żadnych decyzji.
"To musi rozstrzygnąć sam Wiktor. Z mojej perspektywy, gdybym był na jego miejscu, najważniejsze byłoby to, jak bardzo dany trener mnie chce i jaką rolę widzi dla mnie w zespole. Jeżeli to wypożyczenie dojdzie do skutku, to z myślą o tym, żeby regularnie grał na poziomie wyższym niż zespół rezerw Wisły Kraków" - mówił szkoleniowiec.
Źródło: Wisła Kraków