czwartek, 6 sierpnia 2026 --:--:--
Sport

Tułacz po porażce w Pruszkowie: nie możemy szukać usprawiedliwień

Tułacz po porażce w Pruszkowie: nie możemy szukać usprawiedliwień

Puszcza Niepołomice przegrała z Pogonią Grodzisk Mazowiecki jedną bramką w meczu ligowym rozgrywanym w Pruszkowie. Po ostatnim gwizdku trener Tomasz Tułacz przyznał, że jego zespół zawiódł sam siebie i nie potrafi szukać wymówek na słabą grę.

W pigułce

  • Puszcza uległa Pogoni Grodzisk Mazowiecki jedną bramką
  • Decydujący gol stracono wskutek błędu w obronie - prostopadłej piłki na wahadłowych
  • Drużyna miała sytuacje do wyrównania, szczególnie ze stałych fragmentów gry
  • Przed zespołem pozostało jeszcze 32 kolejki do końca sezonu

Błąd przy bramce i brak skuteczności

Trener Tułacz nie ukrywał rozczarowania po meczu. Podkreślił, że Puszcza przygotowywała się do tego spotkania w wielu aspektach, ale ostatecznie sama sobie zaszkodziła. Gol, który stracili, padł dokładnie w sposób, na który drużyna pracowała, aby go unikać.

"Mieliśmy nie dawać przeciwnikowi czasu na zagranie takiej właśnie prostopadłej piłki na szybkich wahadłowych, których Pogoń posiada. Tak straciliśmy bramkę, którą potem próbowaliśmy odrobić." - Tomasz Tułacz

Pogoń broniła się zdeterminowanie do samego końca. Niezbędnym elementem dla Puszczy mogła być większa skuteczność ze stałych fragmentów gry, ale i tam zespół zawiódł.

Ofensywa kuleje, czas na rozwiązania

Tułacz przyznał, że drużyna chciała zmienić tempo gry i przenosić ciężar z jednej strony boiska na drugą. Planowała też dogrywać, bo w środku pola ma trzech graczy, którzy dobrze grają głową. Wszystko to jednak zostało tylko teorią.

"Jedno to chcieć, pracować na treningach, a drugie - przenieść to na mecz. Za mało było spokoju w rozegraniu, za mało chęci wychodzenia po piłkę. Aspekt gry w ofensywie na razie kuleje." - Tomasz Tułacz

Trener mocno podkreślił, że zespół nie ma czasu na czekanie. Przed Puszczy pozostało jeszcze 32 kolejki do końca sezonu, a każdy punkt będzie ważny.

Brak miejsca na wymówki

Mimo że drużyna przechodzi przebudowę, Tułacz dał do zrozumienia, że nie można się wiecznie powoływać na to jako na usprawiedliwienie. Skuteczność strzelecka ma być kluczowa - jeśli się nie strzela bramek, nie wygrywa się meczów. A błędy w obronie kosztują utratę punktów.

"Jeśli popełniasz taki błąd jak przy bramce rywala, to niestety kosztuje utratą wszystkich punktów." - Tomasz Tułacz

Trener dostrzegł również upadek wiary zawodników. Przyjeżdżali tutaj z dużą wiarą wobec tego, co zrobili na zajęciach, ale niestety nie mogli tego przenieść na mecz.

Źródło: Puszcza Niepołomice

Udostępnij: Facebook X WhatsApp