Wisła przegrała, Piast się upiekł. Oto co mówili trenerzy
Wisła Kraków przegrała mecz z Piastem, ale świetnie zagrała drugą połowę. Trener gospodarzy przyznał, że jego zespół zwrócił się do ataku i stworzył wiele okazji, jednak defensa zawaliła. Piastowski szkoleniowiec mówił wprost - wygrał, ale „upiekło się".
W pigułce
- Wisła zaczęła mecz słabo, przegrywała 0:2
- W drugiej połowie krakowska drużyna była groźna w ataku i stwarzała dużo sytuacji
- Problemem była defensywa - tracili zbyt łatwo bramki
- Piast wygrał, ale trener przyznał, że jego zespół zagrał chaotycznie
Kraków zaczynał w defensywie
Początek meczu nie poszedł dobrze Wiśle. Pierwsze 20 minut to były spore problemy - zespół gubił piłkę w fazach przejściowych i miał problemy z grą wysokim pressingiem. Dopiero po skorygowaniu kilku rzeczy gra się wyrównała, ale szkoda było już wyrządzona.
Jednak drużyna nie poddała się. W sytuacji 0:2 pokazała dobrą mentalność i zaczęła wracać do gry.
Druga połowa należała do Wisły, ale defensa zawiodła
Po przerwie krakowskie podejście zmieniło się diametralnie. Wisła grała bardzo groźnie w ataku i stwarzała dużo sytuacji. Druga połowa to były dobre działania ofensywne, ale zespół zbyt łatwo tracił bramki.
Problem? Zbyt łatwe straty bramek. To było głównym punktem krytyki trenera - w meczu ligowym rzadko się zdarza, by stracić tyle goli.
Piast wygrał, ale trener mówi o szczęściu
Z drugiej strony linii technicznej spojrzenie było całkowicie inne. Trener Piasta nie miał wątpliwości - wynik jest najważniejszy.
"Co powiedzieć, żeby oddało to choć odrobinę tego, co się wydarzyło? Krótko: upiekło się. Liczba sytuacji naprawdę imponująca i nie rozumiem, jak mogliśmy to zepsuć" - Daniel Myśliwiec, trener Piasta
Szkoleniowiec Piastowców przytoczył też powody swoich emocjonalnych decyzji taktycznych - bardzo chciał wygrać pierwszy mecz domowy po długiej nieobecności na stadionie i dlatego podgrzewał grę, być może bardziej niż było trzeba.
Trzy punkty zostały przy Okrzei, a Piast planuje to wykorzystać do promocji swojego stadionu.
Źródło: Wisła Kraków